Pozostałe projekty
Korzkiew-Kraków - lipiec/sierpień 2009

„Z ziemi włoskiej do polskiej” czyli obóz dla młodzieży polskiego pochodzenia mieszkającej na stałe we Włoszech

    W ramach współpracy z Zespołem Szkół przy Ambasadzie RP w Rzymie zorganizowaliśmy w Polsce pobyt polskiej młodzieży, która na stałe mieszka we Włoszech. Uczestnicy spędzili w Polsce 10 dni, podczas których uczyli się j. polskiego, poznawali historię oraz kulturę Polski, uczestniczyli w zajęciach sportowych, muzycznych i plastycznych. Młodzi Polacy zwiedzili Kraków, Oświęcim, Wieliczkę i Wadowice. Pobyt w Polsce obfitował w wiele atrakcji, a młodzi ludzie obiecali kontynuować naukę języka polskiego po powrocie do Rzymu i zapowiedzieli swój powrót za rok…

    Obóz „Z ziemi włoskiej do polskiej” odbył się w dniach 24 lipca – 3 sierpnia 2009 roku w Ośrodku Kształcenia, Rekreacji i Wypoczynku w Korzkwi koło Krakowa.

    Integracja młodych ludzi rozpoczęła się od razu po przyjeździe uczestników na miejsce obozu, ponieważ mieszkali oni w pokojach mieszanych – w każdym pokoju mieszkało po kilka osób z Wrocławia i Włoch. Po zadomowieniu się oraz wymyśleniu nazw pokoi i ich artystycznemu przedstawieniu na drzwiach, uczestnicy mieli za zadanie przygotować się do prezentacji na powitalnym ognisku. Wieczorem wszyscy poznali swoje imiona oraz dowiedzieli się kto jest kim, gdzie mieszka, a nawet ich ulubione kolory, zwierzęta i potrawy. Kiedy zmęczeniu uczestnicy rozchodzili się do pokoi po zabawach integracyjnych rozmawiali już nie tylko we własnym gronie, ale też ze swoimi rodakami z drugiego kraju.

    Kolejny dzień rozpoczął się lekcją języka polskiego dla uczestników z Włoch. Korzystając przy tym z obecności wolontariuszki mówiącej po włosku, również dzieci z Wrocławia rozpoczęły naukę nowego języka. Znając już podstawowe zwroty wszyscy uczestnicy wkroczyli tanecznym krokiem do sali w której odbyły się tańce integracyjne. Przez kilka następnych godzin cały obóz uczył się tańczyć energiczne kroki w rytm melodii z całego świata. Zmęczeni, ale szczęśliwi uczestnicy udali się następnie na obiad, jednak długo odpoczywać nie było im dane, bo już po krótkiej poobiedniej przerwie rozpoczęły się igrzyska olimpijskie. Na grach zespołowych minęło całe popołudnie. Wieczorem obóz jeszcze raz zatańczył ulubione tańce integracyjne, które poznał tego ranka.

    Następnego dnia, w niedzielę rano, chętni udali się do kościoła, a po powrocie nastąpiła kolejna lekcja języka polskiego i włoskiego. Z większym już zasobem słów w języku obcym o wiele łatwiej było się dogadać podczas kolejnych gier i zabaw. Tym razem były to igrzyska olimpijskie na wesoło z bardzo nietypowymi konkurencjami. Wieczorem przy ognisku nastąpiło ogłoszenie wyników obu igrzysk i rozdanie nagród.

    W poniedziałek uczestnicy udali się do Wieliczki, aby tam zwiedzić kopalnię soli, a następnie wyruszyli na spacer po Krakowie słuchając z zaciekawieniem krakowskich legend i podziwiając piękną architekturę dawnej stolicy Rzeczpospolitej. Po krótkim czasie wolnym w Krakowie, uczestnicy wrócili do Korzkwi, aby nauczyć się narodowych tańców polskich – Poloneza, Krakowiaka i Oberka.

    Wtorkowym rankiem odbyła się kolejna lekcja języków, a następnie uczestnicy zostali podzieleni na mieszane Wrocławsko-Włoskie grupy w których mieli zaprezentować pozostałym polskie zwyczaje narodowe związane ze świętami obchodzonymi w ciągu roku. Robili więc wielkanocne koszyki, był Śmigus-Dyngus, topienie Marzanny i wróżby Andrzejkowe z laniem wosku na czele. Nie zabrakło też bożonarodzeniowych kolęd, zwyczajów i ubierania choinki własnoręcznie przygotowanymi ozdobami w środku lata. Wieczorem dzień zakończył się zabawami dookoła ogniska.

    Następnego dnia uczestnicy ponownie udali się do Krakowa, aby zwiedzić Zamek Królewski na Wawelu, a po obiedzie zjedzonym w pobliskiej restauracji młodzi ludzie spędzili aktywnie czas na pływaniu i zabawach w Parku Wodnym. Po tym radosnym, choć męczącym wypoczynku uczestnicy mieli okazję dokonać niewielkich zakupów w Krakowie, a po powrocie do Korzkwi czekało na nich już ognisko z kiełbaskami.

    Kolejnego dnia uczestnicy udali się na wycieczkę autokarową do rodzinnego miasta polskiego papieża Jana Pawła II – Wadowic, a stamtąd do Parku Miniatur w Inwałdzie, gdzie podziwiali słynne budowle z całego świata (w tym rzymskie Koloseum i Pałac Królewski w Warszawie) w miniaturze. Wieczorem nauczyli się kilku piosenek po polsku, które od tej pory mogli śpiewać przy ognisku i w ciągu dnia (możliwości, z której nierzadko korzystali).

    Rankiem w piątek po kolejnej lekcji języków uczestnicy udali się do kuchni, aby tam przygotować tradycyjne polskie potrawy, które następnie cały obóz zjadł na obiad.

    Trzeba przyznać, że jako początkujący kucharze nasi uczestnicy poradzili sobie zupełnie nieźle. Po południu przed uczestnikami stanęło bardzo poważne zadanie przygotowania przedstawienia teatralnego obrazującego kilka najważniejszych faktów z historii Polski. Wszyscy z dużymi chęciami i zapałem zabrali się do przygotowywania scenariusza oraz rekwizytów potrzebnych do odegrania scenek. Musieli też dobrze poznać samo wydarzenie historyczne o którym musieli opowiadać. Następnie odbyły się próby, a wieczorem oficjalne przedstawienie podczas ogniska wyników popołudniowej pracy.

    W sobotę uczestnicy przygotowali się do wyruszenia na wędrówkę w głąb Ojcowskiego Parku Narodowego. Wycieczka do najmniejszego parku narodowego w Polsce nie tylko obfitowała we wspaniałe widoki przyrody. którą uczestnicy byli otoczeni, ale także była zabawą, ponieważ uczestnicy zostali wówczas podzieleni na 2 grupy i bawili się w podchody z zadaniami dla drugiej grupy i znakami patrolowymi położonymi wzdłuż szlaku. Jako że był to 1 sierpnia wieczorem odbyło się ognisko upamiętniające bohaterów Powstania Warszawskiego.

    W niedzielę, ostatni pełny dzień obozu, tak jak tydzień wcześniej (tydzień, który co wszyscy podkreślali minął zaskakująco szybko) chętni udali się do kościoła. Po powrocie wszyscy wylosowali swojego „Tajemniczego przyjaciela”, dla którego przez cały dzień mieli zrobić przynamniej jeden prezent (udekorować kubek własnoręcznie) i być dla niego szczególnie miłym, ale w taki sposób, aby on nie domyślił się kto to jest. Po południu odbyła się ostatnia już lekcja języka polskiego i włoskiego. Wszystkie dzieci zrobiły spore postępy, jak na 10 dni intensywnej nauki z rówieśnikami. Ich zadaniem było też przygotowanie scenek obozowych na ognisko pożegnalne tego wieczora. Na ognisku rozdano też upominki wszystkim uczestnikom, a niektórzy nawet zasłużyli na wyróżnienia. Zakończono też trwającą cały dzień zabawę w sekretnego przyjaciela. Każdy swojemu przyjacielowi podarował własnoręcznie udekorowany kubek. Płacze nie ustawały jeszcze długo po zakończeniu ogniska, ponieważ ekipa młodych Polaków z Włoch wyjeżdżała z obozu jeszcze w nocy.

    Uczestnicy ze smutkiem wracali do Wrocławia i Rzymu, już tęskniąc za obozową atmosferą i nowymi przyjaciółmi – swoimi rodakami z Włoch i Polski. Wszyscy zadeklarowali, że chętnie pojadą na kolejny taki obóz.

Copyright 2013. Wrocławska Fundacja Edukacji Europejskiej i Współpracy Międzynarodowej Freya. All rights reserved.

projekt: dmstudio.biz modyfikacje: ZaczO